Krzysztof Wicentowicz i Bartłomiej Boba odnieśli wyjątkowy sukces w Columna Medica

HISTORYCZNY WYNIK ZAŁOGI WICENTOWICZ / BOBA
Krzysztof Wicentowicz i Bartłomiej Boba odnieśli wyjątkowy sukces w Columna Medica
Rajd Safari, 2. rundzie Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych oraz
Dacia Duster Elf Cup. Dzięki nim po raz pierwszy w historii Dacia Duster Elf Cup auto
tej marki zwyciężyło w klasyfikacji grupy S2. Zajęli oni także świetne 5. miejsce w
klasyfikacji generalnej Pucharu Polski.

Krzysztof Wicentowicz i Bartłomiej Boba triumfowali w zeszłorocznej, pierwszej edycji
Dacia Duster Elf Cup. W każdej z pięciu eliminacji w sezonie 2017 zdobywali nowe
doświadczenia, które procentowały już w trakcie rozgrywek, a finalnie dały im zwycięstwo w
całym cyklu. Krakowianie nie spoczęli na laurach i również w tym roku ścigają się w Dacia
Duster Elf Cup, chcąc oczywiście obronić tytuł zdobyty w swoim debiutanckim sezonie.
Wicentowicz i Boba mają jednak jeszcze większe ambicje – chcą nawiązać walkę o podium w
klasyfikacji rocznej grupy S2 (samochody zbliżone do seryjnych) w Rajdowym Pucharze
Polski Samochodów Terenowych Po dwóch pierwszych rajdach obu cykli już można
powiedzieć, że ich cel jest realny. W rozpoczynającej sezon zmagań w RPPST kwietniowej
Columna Medica Baja Drawsko zrobili pierwszy krok w drodze do tego celu, zajmując 2.
miejsce w grupie S2, wygrywając jednocześnie w klasyfikacji DDEC. Kolejny rajd, a
mianowicie rozgrywany w ostatni weekend maja Columna Medica Rajd Safari, przyniósł im
natomiast zwycięstwo nie tylko w DDEC, ale także w grupie S2. To historyczny wynik, gdyż
do tej pory żadnej załodze Dacii Duster nie udało się stanąć na najwyższym stopniu podium
grupy S2. To zwycięstwo jest tym bardziej cenne, że rajd ten był wyjątkowo ciężki. Oprócz
skomplikowanej nawigacji, jaką zwykle serwują organizatorzy rajdów rozgrywanych na
Poligonie Drawskim, zawodnicy musieli się zmierzyć z licznymi przeszkodami terenowymi –
trialami, stromymi i piaszczystymi zjazdami i podjazdami, a także z przeprawami wodnymi. Z
pułapkami nawigacyjnymi doskonale poradził sobie doświadczony Bartłomiej Boba, zaś
Krzysztof Wicentowicz pewnie i sprawnie przeprowadził Dacię Duster przez offroadowe
„niespodzianki” na trasie. To złożyło się na świetny wynik krakowskiej załogi – zwycięstwo
w liczącej 9 załóg klasyfikacji DDEC, zwycięstwo w grupie S2 złożonej z 15 załóg oraz 5.
miejsce w klasyfikacji generalnej RPPST.

Krzysztof Wicentowicz: – W zeszłym roku w ogóle nie patrzyłem na rywalizację w S2, czy w
generalce, bo byłem skupiony na DDEC. Okazało się jednak, że już wtedy mogliśmy patrzeć,
bo byliśmy bardzo blisko 4. miejsca. W zeszłym roku na jednym rajdzie byliśmy na 3. miejscu
w S2, w tym roku na 2., potem wygraliśmy i to świadczy o tym, że ten pomysł wzięcia udziału
w Pucharze był całkiem sensowny i nie chodziło tylko o to, żeby rywalizować w DDEC, bo
mam bardzo duże ambicje i mamy z Bartkiem plan na wiele lat i na to, by kiedyś startować w
zawodach wyższej rangi. Widać z rajdu na rajd, że jesteśmy wszyscy coraz szybsi, że wszystkie
załogi Dacii Duster są coraz szybsze – tutaj ukłony dla twórców tego projektu. Wiele lat się
zajmuję szkoleniami z doskonalenia techniki jazdy i każdy rajd, który wygrywamy, każdy
odcinek, który wygrywamy, każda partia, na której jesteśmy szybsi, kiedy z taką lekkością i
łatwością jedziemy i dzięki temu także przyjemnością, upewnia mnie w tym, że co od 15 lat
robię, jest słuszne i te wszystkie zasady, które w sumie są proste, są słuszne. I to mi daje
jeszcze więcej energii. Tę energię już wkrótce wykorzystam także do realizacji naszych
ambitnych planów co do startów w rajdach wyższej rangi.

Bartłomiej Boba: – To nie tylko dla nas był trudny rajd, ale też dla samochodu i tu słowa
uznania należą się dla Overlimit, który świetnie przygotował samochód – auto bardzo dobrze
się spisywało przez cały rajd. Mieliśmy tylko awarię metromierzy na pierwszym
stukilometrowym odcinku, po 10km przestały działać oba. Na szczęście na serwisie to
naprawiono i już na drugim przejeździe miałem jeden sprawny metromierz. To jest taki
element, nad którym musimy teraz popracować, a reszta działa perfekcyjnie. Z kolei Krzysztof
staje się coraz bardziej kompletnym kierowcą, bezbłędnie sobie poradził na tym rajdzie,
szanował samochód i jechał bardzo szybkim, dobrym tempem.
Dacia Duster Elf Cup to program przeznaczony dla kierowców posiadających licencje sportu
samochodowego stopnia RN, zasiadających za sterami aut o identycznej specyfikacji. Celem
DDEC jest bowiem porównanie umiejętności załóg, a nie osiągów samochodów. Rok 2017
był pierwszym, pilotażowym sezonem rozgrywek tego cyklu. Dacia Duster Elf Cup od
początku okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż zainteresowanie kierowców udziałem w
programie było ogromne.

W 2018 roku program jest kontynuowany, a startujących w nim
zawodników przybywa. Część z tegorocznych załóg DDEC to zawodnicy, którzy ścigali się
już w tym cyklu w jego pierwszym sezonie. Wśród tych załóg, które ponownie podjęły
rękawicę, znaleźli się Krakowianie Krzysztof Wicentowicz i Bartłomiej Boba. Obaj panowie
to wielcy pasjonaci motorsportu, a prywatnie przyjaciele od blisko 20 lat, których połączyła
właśnie ta motoryzacyjna pasja. Krzysztof realizował i realizuje ją nadal m.in. poprzez
organizację i koordynację eventów motoryzacyjnych, prowadzenie szkoleń z zakresu
bezpiecznej i sportowej jazdy, czy też rolę eksperta ds.. bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Jest także jednym z inicjatorów budowy nowoczesnego ośrodka doskonalenia techniki jazdy
„Driveland” w Słabomierzu k/ Mszczonowa. Swoją przygodę z rajdami cross country
rozpoczął jednak dopiero w zeszłym roku, właśnie za sterami Dacii Duster. Bartłomiej
natomiast z rajdami terenowymi jest związany od wielu lat. Startował jako pilot w rajdach
rangi Mistrzostw Polski, Pucharu Świata, a także w Rajdzie Dakar. Ma również na swoim
koncie bardzo liczne starty w rajdach klasycznych. Jest zatem wyjątkowo doświadczonym i
wszechstronnym pilotem rajdowym. Podobnie, jak Krzysztof, jest także instruktorem
bezpiecznej i sportowej jazdy. Krzysztof Wicentowicz i Bartłomiej Boba planują wspólne
starty w pełnym cyklu Dacia Duster Elf Cup 2018, który obejmuje w tym roku 5 rajdów.

red.Robert Durczok