“Od Sołtysa do Sołtysa” czyli Piąta runda Rajdowego Pucharu Śląska EL-Instal.

Tym razem organizatorzy Rajdowego Pucharu Śląska El-Instal zaprosili nas do Gminy Hażlach w której już kiedyś nas goszczono. W tą piękną pogodną niedzielę rajd ” Dwóch Sołtysów” przebiegał po dwóch odcinkach specjalnych . Trasę odcinków przeprowadzono przez miejscowości Kończyce Wielkie i Zamarski , pierwszy to odległość trzech kilometrów a drugi nieco dłuższy czterokilometrowy . Po publikacji mapek rajdu spoglądając na mapę można było pomyśleć że tym razem organizator chyba nie miał pomysłu na lepszą lokalizację . Grube kontury zaznaczenia trasy na mapie, wyglądały jak plany budowy lotniska z rożnymi wariantami umieszczenia pasa startowego. Na całe szczęście organizatorzy i do tej rundy podeszli równie fachowo jak i do rund poprzednich. Chociaż trasa nie przypominała trasy do jakiej nas przyzwyczaili w poprzednich rundach  to po przejechaniu zapoznania było już wiadomo że będzie się działo tego dnia. 

Fot : Janusz Boruta Kfpr

Jak zawsze organizatorzy odrobili przedrajdowe lekcje i kolejny raz potwierdzili że wiedzą co to wysoki poziom zawodów. Fundamentem każdego dobrego rajdu jest jego bezpieczeństwo, o tym organizator dobrze pamięta i dlatego położył szczególny nacisk na zabezpieczenie rajdu. Całość rajdu zabezpieczyła Cieszyńska delegatura Junior Rally Team która kolejny raz stanęła na wysokości zadania co pozwoliło na prawidłowy przebieg imprezy. Safety z Cieszyna podczas rajdu musiało nie tylko pilnować porządku ale i współpracować z mieszkańcami których nie można całą niedzielę trzymać w areszcie domowym. Dodatkowo w rejonie drugiego odcinka przebiegały również zawody wędkarskie do których dojazd prowadził ulicą zaadaptowaną na potrzeby rajdu. To że ekipie Piotra Cioska udało się pogodzić to wszystko z sobą jest potwierdzeniem tego że dobre safety to 80% udanego rajdu.

Sponsor Portalu

 

 

Również służby mundurowe bardzo profesjonalnie potraktowały ten rajd , Policja dość szczegółowo dokonała objazdu trasy i w jednym przypadku poprawiła bezpieczeństwo zawodników wydając polecenie zmiany miejsca mety lotnej na OS 1. Była to jedyna uwaga dotycząca sposobu zabezpieczenia i przebiegu trasy, jak widać RPŚ nie lekceważy kwestii bezpieczeństwa załóg i kibiców. Dodatkowym elementem mającym poprawić bezpieczeństwo było wprowadzenie już drugi raz na trasy RPŚ tzw Safetycara które w naszym regionie debiutowały na jednej z rund Szombierki Rally Cup. Pomysł ten jak widać sprawdza się nie tylko na obiektach zamkniętych ale również na odcinkach drogowych . SafetyCar sprawnie otwierały i zamykały poszczególne pętle ale również przecierały trasy przed Strażą Pożarną i Pogotowiem Ratunkowym by po ich odprowadzeniu na miejsce raz jeszcze przelecieć trasą i potwierdzić tym samym do CKRu że trasa znów jest bezpieczna.

Fot : Qhta Seb

Straż Pożarna niestety tym razem miała troszkę pracy, bo był i ogień do ugaszenia i wyciąganie z rowów, na szczęście Pogotowie pomimo groźnych dzwonów nie musiało udzielać nikomu pomocy i takich rajdów życzymy wszystkim. Ma być rajdowo ale bez bólu i ludzkich łez. Tak sprawnej organizacji rajdu zawodnicy pogratulowali organizatorom gromkimi brawami podczas ceremonii wręczenia pucharów. Była to też bardzo miła forma podziękowania za udany rajd w kierunku Grzegorza Czarnika i Artura Bala, organizatorów całego RPŚu.

Odcinki po których można było wylądować może nie Tupolewem ale awionetką na pewno, okazały się bardziej wymagające niż niejedna partia zakrętów .  Ilość dzwonów mówi sama za siebie a dzwoniono w tym dniu bardziej niż na miejscowej wieży kościoła. Niestety każdy dzwon to nie tylko uciecha dla kibiców ale również kolejne cenne minuty potrzebne do przeprowadzenia wszystkich planowanych przejazdów. Tym razem niestety pomimo szybkich reakcji zabezpieczenia ilość dzwonów nie pozwoliła na przeprowadzenie ostatniej czwartej pętli . Cóż ilość dzwonów i obserwowanych z dreszczykiem przez kibiców “ratowań przed zielonym”  świadczy tylko o tym że RPŚ to naprawdę nie przelewki.

Fot :  Qhta Seb

RPŚ od samego początku swojego istnienia zapowiadało że będzie to bardzo wymagający puchar dla tych załóg które mają już olej w głowie. Kolejny raz trasa była ciężką przeprawą pod względem technicznym i tylko dobrze przygotowane załogi mogły walczyć o podium. Załogi musiały być wyposażone nie tylko w dobry sprzęt ale też w precyzję i mega koncentrację zwłaszcza na długich prostych gdzie prędkości nie brakowało. Tym razem również mogłem usłyszeć od niektórych załóg że można było szybciej ale brakło odwagi . Odwagi ? Hm, no cóż, strachu nie posiada tylko głupiec. Mądry natomiast wie że odwaga przychodzić powinna wraz z doświadczeniem, wtedy można nazwać to dążeniem do profesjonalizmu a nie wyprawą na tamten świat.

Oczywiście nie można uważać że załogi które pozostały na trasie dążyły na “tamten świat” gdyż nie były to żółtodzioby rajdowe . Jak wiadomo i najlepszy może popełnić błąd a sezon bez dzwonu jest sezonem w którym niczego się nie nauczyłeś. Nie chcę tu z przywoływać nazwisk zawodników którzy w tym roku na pewno  się czegoś nauczyli i nie chcę też rozpisywać się kto co wygrał . Wyniki można zobaczyć samemu wraz z najmniejszymi detalami OS po OSie pod linkiem  http://wyniki.stcs.pl/rps17/r5/ 

Ciekawostką w prezentacji wyników jest wprowadzenie grafiki z wykresami . Jak widać nie tylko sam puchar się rozwija ale jest też kołem napędowym dla innych elementów rajdu. Poniżej grafika przedstawiająca wyniki “generalki”

Tak więc wiadomo już gdzie można dowiedzieć się kto co wygrał i przegrał oraz jak to wyglądało po każdym starcie. Więcej szczegółów co do tego kto znalazł się na podium będzie można przeczytać już niebawem w trzecim numerze gazety “To je Rally” Zachęcam do zakupu gazety i wsparcia tym samym to co rajdowe w naszym regionie. Wspierajmy to co pozwala na promocję tej naszej wspólnej pasji.

Na koniec chcę pogratulować wszystkim zwycięzcą gdyż był to naprawdę wymagający rajd i wymagał naprawdę mistrzowskich umiejętności . Dziękuję też załogom za to że kolejny raz potwierdzili swoją klasę i pokazali nam rajd do którego czasem nawet R0 mogło by się wiele nauczyć. Cieszą też po rajdzie Wasze opinie i wypowiedzi które czasem starają się być przerodzone w “gównoburzę” przez tych “nieamatorów” . Panowie naprawdę wiem że czasem nie jeden z Was chciałby wystartować ale nie może, no cóż takie przepisy i to wszyscy rozumiemy. Ale żeby tak się czasem wypowiadać ? To takie amatorskie, a przecież Wy z amatorką nie macie nic wspólnego.

Ogromne podziękowania dla organizatorów i gratulacje że kolejny raz potwierdzili że można zrobić rajd zbliżony do “okręgówki”  Pamiętajmy że ten rajd nie zorganizował żaden związek masy ludzi, ten rajd zorganizowały dwie osoby !!! Artur i Grzesiu raz jeszcze wielkie Gratulacje i powodzenia w przygotowaniach kolejnej rundy. Rundy która będzie tym razem finałem tegorocznego pucharu i już czekamy z niecierpliwością cóż tam znowu wymyślicie. Oczywiście rajdowka.pl jak zwykle do usług.

Pozdrawiam Robert Durczok.

 

A oto jak ten rajd widziano w obiektywach.

5 Runda RPŚ EL-Instal Fotorelacja od rajdowka.pl

Foto Story in 5 RPŚ

Czarno na Białym z 5 RPŚ EL-Instal