Rajdowy Puchar Śląska – Biznes czy pasja ?.

Rajdowy Puchar Śląska zrodzony na fundamentach ATM Rally & RaceGC  jest z każdym sezonem mocniejszy. Z sezonu na sezon ewoluuje i zaskakuje. Z sezonu na sezon przyciąga większą ilość załóg. Z sezonu na sezon rośnie w siłę. Tylko Bóg chyba wie czym jeszcze mogą zaskoczyć w tym sezonie. Jedno jest pewne nie brakuje im dobrych pomysłów i to mogę powiedzieć z pełną świadomością, gdyż o większości pomysłów RPŚu wiem długo przed ich wdrożeniem do życia. Wszystko to za sprawą zaufania jakim obdarowali mnie organizatorzy pucharu, i za to im serdecznie dziękuję i nadal służę pomocą.

Jako organizator RPŚ jest wystawiony na różne opinie, oczywiście są pozytywne i negatywne. No cóż nie wszystko czasem wychodzi tak jak się zaplanuje to i tu inaczej być nie może. Należy jednak w tym miejscu grubo zaznaczyć że RPŚ z sezonu na sezon zalicza coraz mniej wpadek. Wiem że RPŚ nie będzie w tym sezonie stał w miejscu i ma jeszcze kilka pomysłów na to jak zrobić jeszcze lepszy rajd. Organizatorzy nad przygotowaniami do sezonu pracują już od kilku miesięcy poświęcając na to masę czasu i pracy. Ktoś kiedyś powiedział mi że tak to być musi bo to jest biznes.

Biznes ? Hm, może i tak. Ale czy jest ktoś kto chce w tym kraju coś zrobić i do tego dołożyć ? Myślę że nawet wychodząc na “zero” mało kto chciałby podjąć się takiej pracy. Finanse to jedno a czas i zapał to dwa i czasem można wyjść na to zero ale co z czasem ? Mnie osobiście nie dziwi fakt że organizator chce zrobić dobry rajd i jeszcze coś na nim zarobić .

Zresztą być może określenie “biznes” ma swoje uzasadnienie bo podczas organizacji rajdu tak jak w interesach jest też coś takiego jak “inwestycja”  Można zarobić ale trzeba też inwestować gdyż bez tego nie ma szans na dalszy rozwój. Ja osobiście życzę każdemu organizatorowi w kraju jak najwyższych zarobków bo to jest jedyna droga ku temu by rajdy miały się u nas lepiej. Bez potrzebnych inwestycji nie będzie rajdów lepszych i ciekawszych i tego tłumaczyć nie trzeba. Biznes zatem biznesem ale czy można o RPŚ powiedzieć że podchodzą do rajdów tylko w tym kontekście ?

Myślę że każdy powinien sobie odpowiedzieć sam po przeczytaniu tego co napiszę poniżej.

Rajdowy Puchar Śląska EL-Instal podczas przerwy w sezonie jak widać, nie może usiedzieć spokojnie. Dlatego 22 lutego postanowili zrealizować swój kolejny wspaniały pomysł związany z promocją rajdów. Poświęcając swój czas wraz z kilkoma zawodnikami wybrali się do… przedszkola. I nie była to chęć rozpoczęcia życia od nowa.

Tym razem organizatorzy pucharu wpadli na pomysł by pokazać najmłodszym czym są rajdy. Wspaniały pomysł na to by przyciągnąć do tego sportu jeszcze więcej młodych ludzi którzy za parę lat, kto wie może i zostaną mistrzem Europy.

Wspaniałe posunięcie mające na celu edukację maluchów. Kto wie być może teraz będąc na rajdzie nie jeden przedszkolak będzie lepiej wiedzieć jak się zachować niż jego opiekun. Czasem wydaje mi się że może tak właśnie być, widziałem już rożne sytuacje na rajdach.Brawo za pomysł i za chęci. Brawo za to chłopaki że nie myślicie tylko o tym jak zrobić rajd dający kasę. Brawo za to że zawodnicy to nie wariaci chcący tylko się wyszaleć . Panowie powiem wprost “amatorka” dojrzewa i to w zadowalającym tempie . Kochani to nie biznes to pasja. Oby takich akcji było jeszcze więcej i nie tylko u nas ale w całym kraju. Jak widać “prywaciarze” też kochają rajdy. Gratuluję i życzę powodzenia w kolejnych takich akcjach.

A oto wpis jaki RPŚ zamieścił na Facebooku. (bez fajerwerków, a mi się wydaje że obojętnie przejść obok tej akcji nie mogę)

W ramach promocji zawodników Rajdowego Pucharu Śląska oraz samego cyklu mieliśmy wczoraj przyjemność odwiedzić SMYK Akademia Przedszkolaka oraz Prywatna Szkola Podstawowa. W pokazie szkoleniowym zorganizowanym dla uczniów swoją wiedzą i doświadczeniem dzielili się: Florian W-m, Krzysiek Szturc, Mariusz Cymorek oraz Piotr Filapek. Nasi Mistrzowie opowiadali o: standardach bezpieczeństwa w rajdach samochodowych, przygotowaniach i samym udziale w rywalizacji, roli współpracy pomiędzy kierowcą a pilotem oraz budowie samochodów rajdowych. Dzieci miały okazję przymierzyć kask, obejrzeć “rajdówki” i wziąć udział w integracyjnej zabawie podczas której to kierowcy wcielili się w rolę pilotów rajdowych :). Były oklaski, okrzyki zachwytu i gorący doping… A na koniec dłuuuuuga kolejka po autografy :). Dziękujemy serdecznie wszystkim osobom zaangażowanym w projekt. Małymi krokami będziemy dążyć do popularyzacji rajdów samochodowych i wychowywania pokolenia świadomych kibiców. Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz